“Dziennik włoski. Sycylia.” – Recenzja najnowszej książki Grzegorza Musiała.

Książka Grzegorza Musiała “Dziennik włoski. Sycylia.” to zapiski z trwającej prawie miesiąc podróży autora po południowych Włoszech. Wyruszając z Rzymu i jadąc przez Neapol, autor dociera na Sycylię, gdzie ma miejsce najważniejsza część wyprawy.

Miasteczko Noto koło Syrakuz – perła sycylijskiego baroku.

Jadąc w kierunku Noto już z daleka widać, że jest to miasto nieprzeciętne. Złocisto – różowe odcienie budynków usytuowanych na wzgórzu dominującym dolinę rzeki Asinaro na tle nieskażonego błękitu sycylijskiego nieba, stwarzają niezwykle sugestywne wrażenie. Perfekcyjna harmonia ulic i zabudowań, dekorowane gzymsy i ciepłe kolory sprawiają, że czujemy się tu jak na scenie filmu historycznego. Nie jest przesadą określenie Noto idealnym miastem barokowym lub perłą baroku. Perfekcja miasteczka ma jednak swoje…

Palazzolo Acreide – perła w sercu Gór Ibleiskich

Palazzolo Acreide nie błyszczy jak Taormina, nie tętni życiem jak Palermo czy Katania; jego historyczne zabytki nie są rozreklamowane jak te w Syrakuzach czy Agrigento. Ja sama przejeżdżałam obojętnie obok tabliczki wskazującej kierunek Palazzolo Acreide przez wiele lat, zanim zdecydowałam się zwiedzić to miasteczko. No i mam teraz duży problem! Odkryłam tu tyle świadectw historii, tradycji, źródeł sycylijskiej kultury, że nie wiem, od czego zacząć. To temat na książkę a…

Co najbardziej urzekło mnie na Sycylii?

Pamiętam jak dziś, kiedy pierwszy raz przyleciałam na Sycylię. Zaraz po tym, jak wysiadłam z samolotu na lotnisku w Katanii, doznałam pierwszego szoku. Temperatura! To był lipiec. Leciałam wtedy z Londynu, w którym 3 godziny wcześniej mokłam w deszczu przy temperaturze nie wyższej niż 15°C. Ten moment był piękny! Nie mogłam oddychać i słabo mi się robiło, ale to błogie uczucie otulającego mnie gorącego i ciężkiego od wilgoci powietrza noszę w…

Gurne dell’Alcantara – szlakiem Parku Fluwialnego Rzeki Alcantara

Ostatnio po raz kolejny wybrałam się na wycieczkę do Parku Fluwialnego Rzeki Alcantara (Parco Fluviale dell’Alcantara). Zawsze lubiłam tę trasę. Szlak na słabsze dni, łatwy, bez ciężkich podejść, zazwyczaj bez wiatru, ponieważ chronią nas ściany wąwozu i wysokie drzewa otulające rzekę swoją zielenią. Wystarczą dwie godziny, by pokonać drogę w obie strony. Ta część rzeki jest mniej znana i rzadziej uczęszczana niż sławne Gole dell’Alcantara (Wąwóz Rzeki Alcantara), co pozwala…